Archiwum | Aktualności

ACTA – porozumienie dla “dobra społeczeństwa”

Tags: , ,

ACTA – porozumienie dla “dobra społeczeństwa”

Wpisany dnia 20 January 2012 przez admin

Dzisiaj głośno wszędzie o podpisywaniu przez Polskę (i nie tylko) porozumienia ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). O tym, czym jest, czym może się stać i czym chcieliby jego twórcy, by się stało, napisano już dużo. Wszystko, co tworzą ludzie, można wykorzystać w dobrych lub złych celach. Ważne są tutaj intencje. ACTA preparowano od 2007 roku i gdyby nie WikiLeaks, nie dowiedzielibyśmy się o szczegółach tego porozumienia w roku 2010. Nikt nie konsultował tego porozumienia ze społecznościami, których ono dotyczy. Wątpliwym jest, że ktokolwiek podejmie trud zapytania nas o zdanie w momencie podpisywania ACTA. Oczywiście może być to myślenie błędne… jakie są zatem intencje twórców ACTA?

Porozumień międzynarodowych, które wdrażane są bez uzgodnień i konsultacji społecznych, powstało już sporo. Jest to bardzo wygodna droga obchodzenia demokracji państwowych. W końcu to, co podpisują “wszyscy” “dla dobra powszechnego”, musi podpisać i nasz kraj. ACTA tym bardziej – przecież stanie się to dzięki m.in. staraniom naszych europarlamentarzystów i polskiej prezydencji w UE. Poniżej zamieszczam fragmenty książki “Po kapitalizmie…“, które opisują, jak i po co takowe porozumienia  powstają.

1. Porozumienie w sprawie Handlowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej (TRIPS – Trade Related Intellectual Property Rights)

Zły stan zdrowia ludności, którego przyczyną jest ubóstwo, nasila fale szerzących się epidemii. W biednych krajach Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej żniwo śmierci spowodowane chorobami zakaźnymi to 11 mln ofiar rocznie. Oznacza to, że codziennie z tego powodu umiera ponad 30 000 ludzi. Połowa z nich to dzieci poniżej piątego roku życia. Ponad jedna czwarta (tj. 2,6 mln) umiera na AIDS. Ludzie ci ani ich rządy nie dysponują środkami na zakup lekarstw na leczenie tych chorób.

Większe kraje rozwijające się produkują tańsze odpowiedniki zachodnich leków, niezastrzeżone prawami patentowymi. Dla przykładu Indie produkują 70 procent lekarstw konsumowanych przez swoich obywateli. Egipt, Tajlandia, Argentyna i Brazylia stają się coraz bardziej samowystarczalne pod tym względem. Inne kraje rozwijające się, kupując te tańsze wersje, także czerpią z tego korzyści polegające na tym, że środki zgromadzone w ich narodowych funduszach zdrowotnych pozwalają na objęcie leczeniem większej liczby pacjentów. Ponad 50 krajów rozwijających się, a nawet kilka rozwiniętych, zniosło patenty na leki, aby dopuścić tańsze wersje, które ratują życie.

Brazylia z powodzeniem produkuje leki stosowane w kuracji osób zarażonych wirusem AIDS/HIV; koszt potrójnej terapii wynosi tylko 4000 dolarów. W Stanach Zjednoczonych ta sama terapia kosztuje aż 15 000. Darmowym leczeniem objęto prawie 90000 Brazylijczyków zakażonych wirusem HIV – cztery razy więcej, niż byłoby możliwe, gdyby państwo płaciło całą sumę za opatentowany lek.

W rzeczywistości cały światowy przemysł farmaceutyczny zdominowała klika kilku międzynarodowych korporacji. i tak w 2006 roku korporacja Pfizer (USA) osiągnęła zyski w wysokości 48,3 mld dolarów, Glaxo SmithKline (Wielka Brytania) — 46,2 mld dolarów, Eli Lilly (USA) — 15,6 mld dolarów oraz Merck (pierwotnie firma szwajcarska, aktualnie USA) — 22,6 mld dolarów. Ta czwórka działa jak kartel, używając swej potęgi finansowej i wpływów, aby nie dopuścić do produkcji leków niezastrzeżonych patentami.

Uzurpują sobie prawo do ogromnych zysków, tłumacząc je potrzebą finansowania badań nad nowymi lekami. Faktycznie jednak sumy przeznaczane przez koncerny farmaceutyczne na badania naukowe są znikome w porównaniu z miliardami dolarów wydawanymi na kampanie reklamowe. Co więcej, jedynie 10 procent budżetu na prace badawczo-rozwojowe przeznacza się na opracowywanie środków leczących 90 procent chorób w skali globalnej. Reszta wydatkowanych sum trafia na doskonalenie specyfików zwalczających dolegliwości krajów bogatych, np. otyłość. Pod naciskiem tych korporacji Światowa Organizacja Handlu opracowała restrykcyjne przepisy prawne nazywane Porozumieniem w sprawie Handlowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej (w skrócie TRIPS – Trade Related Intellectual Property Rights).

Od czasu wejścia w życie porozumienie TRIPS spotkało się z coraz silniejszą krytyką ze strony krajów rozwijających się, uczelni i organizacji pozarządowych, piętnującą je jako ucieleśnienie wszelkiej niesprawiedliwości społecznej, gospodarczej i politycznej wywołanej globalizacją. Mimo takiego charakteru tego porozumienia dołączono do niego wyjątkową klauzulę zabezpieczającą. Zezwala ona na to, aby kraj, w którym wystąpił „stan klęski narodowej”, mógł zignorować postanowienia porozumienia TRIPS. Bez wątpienia pandemia AIDS i 30 000 zgonów dziennie spowodowanych chorobami zakaźnymi kwalifikuje się jako „stan klęski”. Jednakże Wielka Czwórka naciska na rząd USA, aby ten zatrudnił armię prawników, która załata wspomnianą lukę prawną w porozumieniu TRIPS. Na forum Światowej Organizacji Handlu przedstawia się jego naruszenia i w przeciwieństwie do spraw karnych ciężar dostarczenia dowodów spada na państwo oskarżone.

Co jest jeszcze gorsze, w imieniu Wielkiej Czwórki rząd USA stosuje metodę zastraszania państw niepokornych. Dla przykładu grozi zniesieniem specjalnego statusu Republiki Dominikańskiej na eksport jej tekstyliów do Stanów Zjednoczonych, jeśli nie wycofa się ona ze swoich planów importowania leków bez licencji. Brazylia i Indie zostały ostrzeżone, że mogą zostać poddane sankcjom zgodnie z amerykańską ustawą o handlu dwustronnym Super 301.

2. Strefa Wolnego Handlu Ameryk (FTAA – Free Trade Area of the Americas)

W celu zawyżenia wartości swoich akcji oraz umniejszenia obowiązków podatkowych korporacje stosują także tzw. „twórczą księgowość”. Przykładowo księgowi pracujący dla korporacji prasowej Newscorp Investments, której właścicielem jest Rupert Murdoch, okazali się tak pomysłowi, że w latach 1987–1998 firma nie zapłaciła w ogóle brytyjskiego podatku dochodowego pomimo wykazania w tym czasie zysków na poziomie 1,4 mld funtów!

W grudniu 2001 roku międzynarodowa firma Enron działająca w branży finansowej i energetycznej ogłosiła największe bankructwo w historii z aktywami wartymi 62,8 mld dolarów. William Lerach, pełnomocnik akcjonariuszy pozywających firmę Enron powiedział, że 29 jej kierowników i dyrektorów sprzedało akcje warte około 1,1 mld dolarów w czasie, gdy „przyznali, że wyolbrzymili w raportach zyski firmy Enron o 600 mln dolarów, a kapitał akcyjny o 1,1 mld dolarów”. Krytykując te sprawozdania, powiedział: „Te księgi rachunkowe były fałszowane przez… dyrektorów, którzy włożyli w swoje własne kieszenie setki milionów dolarów, podczas gdy winą obarczono pracowników firmy Enron, a setki czy nawet tysiące inwestorów straciło miliardy dolarów”.

Kilka miesięcy później ogłosiła bankructwo firma Worldcom, Inc., działająca prężnie w branży telefonii dalekiego zasięgu oraz usług internetowych. Wartość jej aktywów wynosiła łącznie 103,9 mld dolarów, a zatem pobiła ona rekord ustanowiony wcześniej przez firmę Enron. Zmuszono ją do zakończenia działalności po tym, gdy jej dyrektorzy przyznali się do sporządzenia fałszywych sprawozdań finansowych o rzekomo osiągniętym zysku 3,3 mld dolarów. Do tego w dniu 8 sierpnia 2002 roku przyznali się do kolejnych fałszerstw sprawozdań finansowych na kwotę 3,8 mld dolarów. W odpowiedzi na te oświadczenia minister sprawiedliwości USA, John Ashcroft, podczas konferencji prasowej powiedział: „Gdy skorumpowane kierownictwo korporacji zdradza pracowników i inwestorów, nie różni się niczym od zwyczajnych złodziei”.

Tendencja do monopolizowania, wyniszczania czy wykupywania konkurencyjnych firm jak również do utajonego czy potajemnego ustalania cen z innymi firmami doprowadziła do wytaczania korporacjom procesów antymonopolowych. W odpowiedzi odraczały one sprawy do momentu wybrania przychylniejszych im rządów (i zapewniały sobie tę przychylność przez ogromne finansowe wsparcie dla kampanii politycznych obydwu amerykańskich partii politycznych!). Jak przyznał prawnik firmy IBM, nauczył się on na początku swojej kariery, że „mógłby wziąć najprostszą sprawę antymonopolową… i przeciągać jej obronę niemalże w nieskończoność”. Mimo przegrania sprawy antymonopolowej w sądzie korporacji Microsoft Corporation nadal udało się wynegocjować z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych korzystny układ.

Po zniesieniu rządowej kontroli nad sferą przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych w ostatnich dwóch dekadach wśród rosnącej liczby korporacji praktykowana jest taktyka polegająca na przejmowaniu i wykupywaniu konkurencyjnych firm. Gdy w 1988 roku szef koncernu RJR Nabisco planował największe wówczas, finansowane kredytem wykupienie, obawiał się, że zabraknie na świecie funduszy, aby to przejęcie przeprowadzić: „Będę musiał stawać na głowie…. aby zdobyć te 17 mld dolarów!” Dzisiaj świat zalany jest kapitałem spekulacyjnym, dlatego że duża część oszczędności emerytalnych ulokowana jest w inwestycyjnych funduszach wzajemnych oraz tzw. funduszach hedgingowych, a częściowo ponieważ podaż pieniądza wzrosła alarmująco w wyniku udzielania kredytów ogromnej wartości. W 2006 roku łączna wartość fuzji i przejęć przedsiębiorstw na świecie wyniosła 2,24 biliona dolarów!

Niewiarygodnie intensywna rywalizacja o zyski na każdym kroku sprawiła, że bezosobowe byty korporacyjne są obojętne na prawa pracowników czy zagrożenie dla środowiska. W większości przejmowanych firm masowo zwalnia się pracowników, aby uczynić je jeszcze bardziej dochodowymi dla przejmującej korporacji. Te przykłady, wraz z wieloma innymi, świadczą jasno o tym, że potęga i bogactwo są skupiane w rękach coraz mniejszej grupy osób. Deklaracje kapitalizmu, że niczym nieskrępowane, swobodne działanie sił rynkowych przyniesie wszystkim korzyści, są oczywistym kłamstwem.

Chociaż międzynarodowe korporacje dysponują dzisiaj olbrzymim bogactwem oraz możliwościami wywierania wpływów, w realizacji własnych interesów są one wciąż uzależnione od wojskowej i gospodarczej potęgi państw narodowych. Reżimom, które sprzyjają międzynarodowym inwestycjom, udziela się wsparcia finansowego i militarnego. Współczesne korporacje usiłują wpłynąć na rządy państw, aby te tworzyły coraz więcej porozumień handlowych w obrębie Światowej Organizacji Handlu (Word Trade Organization) takich, jak Strefa Wolnego Handlu Ameryk (Free Trade Area of the Americas – FTAA). Pod pretekstem tworzenia „równych warunków konkurencji na rynku” owe porozumienia dążą do osłabienia wszelkich narodowych barier handlowych, jakie w każdym państwie służyły ochronie rodzimej produkcji i rolnictwa. Edward Goldsmith, publicysta, założyciel szanowanego angielskiego czasopisma „The Ecologist”, obnaża, jak absurdalne są globalistyczne porozumienia gospodarcze. „Zabijają one lokalną gospodarkę i prowadzą do nowej kolonizacji. Gdyby moim przeciwnikiem był mistrz świata w boksie w wadze ciężkiej, Mike Tyson, i gdybym miał stawić mu czoła, nie chciałbym, żeby odbyło się to na „równych warunkach konkurencji” — potrzebowałbym wielu nie lada ochroniarzy!”

W 1994 roku w celu przeforsowania tego typu porozumień rząd Stanów Zjednoczonych wysłał ponad 800 delegatów na ostatnie spotkanie Rundy Urugwajskiej Układu Ogólnego w Sprawie Taryf Celnych i Handlu (General Agreement on Tariffs and Trade, GATT — który później stał się Światową Organizacją Handlu — WTO). Oczywiście ci lobbyści nie byli wybrani w sposób demokratyczny, aby odzwierciedlać sobą różnorodność opinii. Wszyscy byli konsultantami biznesowymi bądź sprawowali stanowiska kierownicze w korporacjach. Ich misją było stworzenie takiego porządku — nawet kosztem środowiska naturalnego — w którym uszczuplenie zysków korporacji amerykańskich byłoby naruszeniem prawa.

Komentarzy (0)

Lekarstwo na kryzys

Tags: , , , , , , , ,

Lekarstwo na kryzys

Wpisany dnia 29 December 2011 przez admin

Dlaczego model PROUT nie jest komunizmem ani kapitalizmem? W czym sie wyróżnia? Jak powinien wyglądać sprawiedliwy i pożyteczny dla społeczeństwa system dystrybucji majątku? Jak zreorganizowac gospodarkę, by przyniosła korzyści wszystkim? Dlaczego kapitalizm nie jest lekarstwem na kryzys? Dlaczego obecny system nie potrafi zlikwidować biedy? Dlaczego niezbędnym rozwiązaniem jest gospodarcza decentralizacja i zrównoważony rozwój? Dlaczego konieczna jest rewolucja w postaci fundamentalnej zmiany? Kto powinien stanąć na jej czele?

Na te i inne pytania odpowiada Dada Vedaprajiananda – mnich, jogin, aktywista społeczny. Materiał ten przedstawia w zwięzły, przystępny i wciągający sposób wizję i zasady proponowane przez Demokrację Ekonomiczną PROUT.

Komentarzy (0)

Po kapitalizmie – PROUT

Tags: , , , ,

Po kapitalizmie – PROUT

Wpisany dnia 22 December 2011 przez admin

po-kapitalizmie-proutbiuletyn-am-portrety-dada-maheshvarananda“Po kapitalizmie – wizja nowego świata według teorii PROUT”

Książka do bezpłatnego pobrania w wersji PDF.

Książka “Po kapitalizmie – wizja nowego świata wg teorii PROUT-u rzuca światło na Teorię Postępowego Użytkowania – społeczno-ekonomiczny model oparty na zdecentralizowanej demokracji ekonomicznej, spółdzielczych przedsiębiorstwach i moralności. Ta rewolucyjna książka prezentuje całościową i praktyczną odpowiedź na problemy współczesnego świata.

Wkład w jej powstanie mają takie osoby, jak: Noam Chomsky, Frei Betto, Johan Galtung, Leonardo Boff, Sohail Inayatullah, Ravi Batra, Mark Friedman czy Marcos Aruda.

Książka zakłada, że kapitalizm zawiera w sobie ziarno własnej zguby – bazuje na chciwości, intensywnej konkurencji i koncentracji majątku w rękach nielicznych. W przeciwieństwie do tego modelu Prout zapewnia rozwój ekonomiczny oparty o uniwersalne wartości. Jego celem jest zrównoważony rozwój gospodarczy samowystarczalnych regionów, który zapewnia ochronę środowiska naturalnego i wspiera kreatywność i innowacyjność.

W swojej przedmowie do książki Noam Chomsky pisze: “Doniosłą rolę w tym momencie historii odgrywają wizje alternatywne. Spółdzielczy model demokracji gospodarczej, który prezentuje teoria PROUT, oparty na fundamentalnych wartościach ludzkich i współużytkowaniu zasobów planety w sposób zapewniający powszechne korzyści zasługuje tutaj na poważne potraktowanie.” Historyk Howard Zinn, autor bestselleru “A Peoples History of the United States” napisał: “Po Kapitalizmie” jest odświeżająco oryginalna. Jest duchowa i utopistyczna lecz pozostaje utwierdzona w rzeczywistości. Jej analiza jest inteligentna a wizja inspirująca.”

Teolog Leonardo Boff pisze, że Prout “jest bardzo ważny dla wszystkich, którzy pragną wyzwolenia, jakie rozpoczyna się od ekonomii i otwiera na totalność osoby i społecznej egzystencji człowieka.” Frei Betto powiedział: “Konstytucyjne propozycje Prout-u są etycznym podsumowaniem wszystkiego, czego potrzebuje ludzkość, by stać się uniwersalną rodziną.”

“Po kapitalizmie” daje świeżą, nową nadzieję na świat bez biedy, wojen i niesprawiedliwości. Jest to praktyczna wizja skierowana do przyszłych pokoleń. To całościowe podejście mające na celu wyeliminowanie ubóstwa, polepszenie jakości życia i uczynienie każdego regionu świata samowystarczalnym.

Książka odpowiada na pytania:

- Dlaczego w przeciwieństwie do kapitalizmu i komunizmu koncepcja Prout-u jest zgodna z ludzką psychologią?
- W jaki sposób wizja Prout-u może odbudować równowagę ekologiczną i pobudzić naszą wyobraźnię?
- Gdzie są zlokalizowane modelowe projekty i polityczne ruchy oparte na Proucie?
- Jak wdrażać demokrację ekonomiczną Prout-u we własnym regionie?

o Autorze książki

Dada Maheshvarananda pochodzi z USA, jest aktywistą społecznym, pisarzem i mnichem. Od 29 lat uczy medytacji i jogi oraz nadzoruje projekty pomocy społecznej w krajach Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Południowej i Europy. Jego najnowsza książka, “Po kapitalizmie – Wizja nowego świata według teorii PROUT” została wydana w sześciu językach. Dada prowadził na całym świecie setki wykładów i warsztatów dotyczących kwestii społecznych i wartości duchowych. W październiku 2006 roku założył w Wenezueli Instytut Badań nad PROUT-em, któremu przewodzi. To pasja jego życia.

Wpływy ze sprzedaży tej książki są przeznaczone na prowadzony przez Dadę Maheshvaranandę w Wenezueli Instytut Badań nad Prout-em.

Na naszej stronie udostępniamy również BEZPŁATNIE fragmenty tej niezwykle ciekawej pozycji, która w przystępny i niezwykle wizjonerski sposób przybliża rozbudowaną i złożoną wizję przyszłości ludzkiego społeczeństwa, jaką jest PROUT.

ZAPOZNAJ SIĘ Z NIMI!!!

Komentarzy (0)

Occupy Wall Street – jesteśmy tam!

Tags: , , , , ,

Occupy Wall Street – jesteśmy tam!

Wpisany dnia 22 December 2011 przez admin

Wywiad z mnichem Ananda Margi, Dadą Pranakrysznanandą – pierwszą osobą aresztowaną podczas masowych aresztowań na Brooklyn Bridge dnia 1 października 2011 roku – Occupy Wall Street. Tego dnia policja aresztowała ponad 700 osób.

Film opublikowany za zgodą Occupy TVNY – http://www.youtube.com/user/OccupyTVNY

Komentarzy (0)

Manifest ruchu PROUT

Tags: , , , , ,

Manifest ruchu PROUT

Wpisany dnia 21 December 2011 przez admin

WAŻNE: Jeśli zgadzasz się z tezami poniższego tekstu, nawiąż z nami kontakt i współpracę. Celem naszym jest stworzyć platformę jednoczącą ludzi w przeciwstawianiu się rządom pieniądza kosztem cierpienia społeczeństwa i pojedynczych osób. Startujemy ze stworzoną ad hoc stroną na facebooku (https://www.facebook.com/DemokracjaEkonomiczna). O docelowym medium wymiany informacji zadecyduje grupa po osiągnięciu rozsądnych rozmiarów. Bezpośredni kontakt: demokracja.ekonomiczna@gmail.com

Oddajemy dzisiaj Polskę bez walki. I następuje to pomimo faktu, że wielu z nas o coś walczy. Skupiamy się na idei, która nas bezpośrednio dotyczy i nie chcemy dostrzec szerszego aspektu problemu. Ktoś walczy o prawa kobiet, ktoś inny o prawa zwierząt. Walczymy o prawa człowieka, solidaryzujemy się z okupowanym przez Chiny Tybetem i z Palestyńczykami. Jedni nie chcą w Polsce żywności GMO, inni nie chcą zabawek z Chin. Piszemy petycje, przyłączamy się do marszów i demonstrujemy poparcie dla wzniosłych haseł. Ale tak naprawdę Polacy śpią. Przecież już zwyciężyliśmy! Mamy to, o co walczyliśmy! Mamy wolność!

Ruch Occupy czy Oburzeni – to nas nie dotyczy. Jeszcze mniej dotyczą nas zrywy w krajach arabskich. Prawa kobiet? Prawa zwierząt? GMO? Energia atomowa? Oto nasze problemy! Tych problemów jest więcej: autostrady zamiast kolei, gentryfikacja, zagospodarowanie przestrzeni miejskich uwzględniające przede wszystkim wymysły inwestorów, przymusowe szczepienia i zakazywanie ziołolecznictwa przy jednoczesnym promowaniu niezdrowego stylu życia i niezdrowej diety. Podobne kwestie można by mnożyć – dodajcie własne. Być może czekamy, aż i nam banki zabiorą mieszkania, aż i u nas umowy śmieciowe staną się normą? Nie. U nas tak nie będzie. My już zwyciężyliśmy!

Prawda jednak pozostaje niezmienna – wszystkie te problemy mają to samo źródło. Co ciekawe, jest ono ściśle związane z przyczyną powstania ruchów Oburzonych czy Occupy. Tym źródłem jest nadmierna koncentracja pieniędzy w rękach nielicznej „elity”. Znaczna większość problemów trapiących współczesne społeczeństwo powiązana jest z OGROMNYMI pieniędzmi.

Prosty do wyciągnięcia wniosek: nadmierna koncentracja pieniądza = dobro „elit” posiadających te pieniądze (nazwę ich tutaj kapitalistami – czyli ludźmi gromadzącymi kapitał i sprawującymi przy jego pomocy władzę) kosztem dobra społecznego i dobra przeciętnych obywateli. I uwaga do tego wniosku – rozproszeni nie wygramy. Dopóki nie uświadomimy sobie, z kim tak naprawdę toczymy walkę – nie mamy szans na zwycięstwo. Przegramy pomimo zwycięstwa w kilku „bitwach”. Skoncentrowana siła zawsze wygra z rozproszoną – tak przegrali swoją walkę Indianie obydwu Ameryk.

Co zatem zrobić, aby dać sobie szansę na zwycięstwo?

1.    Przede wszystkim zidentyfikować sedno problemu. Co już w zasadzie zostało wykonane. Sednem problemu jest nadmierna koncentracja majątku mogąca oddziaływać na gospodarkę w zasadzie każdego kraju na świecie. I te pieniądze w sposób realny kształtują naszą przyszłość i przyszłość naszych dzieci. Ale nie dla naszego dobra, tylko dla dobra „elit” je posiadających. Za te pieniądze kupowani są politycy i ich ustawy. Za te pieniądze kupowani są naukowcy i ich opinie. Za te pieniądze kupowane są twarze artystów i celebrytów. Co więcej, te same pieniądze opłacają dziennikarzy, reporterów, prezenterów telewizyjnych i radiowych w dominującym na rynku prywatnym sektorze mediów. Wolność???

2.    Pojąć znaczenie zagrożenia, jakim jest ów problem oraz jego bezpośrednie konsekwencje dla życia naszego i naszych dzieci. Nadmierna koncentracja pieniądza w rękach umownego 1% ludzi ma bezpośredni związek z głodem i konfliktami zbrojnymi na całym świecie. W tym zdaniu w zasadzie zawiera się makroekonomiczna prawda o kapitalizmie. Jak to się ma do nas? Poza oczywiście wspomnianą ingerencją w politykę i naukę oraz poza kontrolowaniem mediów. Nie każdego wzruszy los dziecka w Afryce, jeśli ma własne problemy. Ktoś może powiedzieć: „Murzynom nie chce się pracować, to głodują…” – pozwolę sobie na cytat. Otóż koncentracja pieniądza MA BEZPOŚREDNI WPŁYW na naszą szarą codzienność. Lokalne przedsiębiorstwa nie mają szans w konkurowaniu z globalnymi mega korporacjami. Te ostatnie tną koszta własne, za co płaci cała planeta – degradacją środowiska w jednym miejscu, cierpieniem żywych stworzeń w drugim, wyzyskiem i niewolniczą pracą w trzecim. Skoro nie mamy szans konkurować, musimy się zatrudnić. Od ponad 20 lat wmawia się nam, że jedynym lekarstwem na naszą postkomunistyczną gospodarkę są inwestycje zagraniczne. I od 20 lat sukcesywnie zabija się naszą rodzimą przedsiębiorczość robiąc z nas niewolników. Może nie tej skali, co np. w Chinach czy Indiach. Ale jak wielu z nas lub z naszych bliskich musiało wyjechać za granicę? Ile rodzin zostało przez to rozbitych? Ile osób straciło własne firmy i musiało pochylić kark w korporacji? Ile wreszcie osób nie ma pracy, bo sprowadza się do Polski produkty, które sami moglibyśmy wyprodukować. I tym samym tworzyć lokalne miejsca pracy, generując pieniądze, które zostaną w naszej gospodarce i będą ją napełniać, zamiast wyciekać do Chin, Niemiec, Francji, USA, etc.
Takie są bezpośrednie ekonomiczne konsekwencje koncentracji pieniędzy. Rzutują one jak widać na konsekwencje społeczne. A koszta, jakie płacimy z powodu nastawienia ekonomii przede wszystkim na zysk kosztem prawdziwych ludzkich potrzeb – dodajcie sobie sami.

3.    Jednoczyć się w ramach wspólnego ruchu mającego za zadanie wyrazić sprzeciw wobec nadmiernej kumulacji majątku w rękach „elit”. Wszystkie pojedyncze akcje NIE ZNACZĄ NIC. Chciwość, której obecny system w żaden sposób nie kontroluje i nie reguluje, jest zbyt silnym motorem, by ją mogły powstrzymać małe oddolne agitacje. Tylko powszechne poparcie społeczne jest w stanie zachwiać tym kolosem. Ale nawet ono nie jest w stanie go obalić. Kapitalizm od setek lat przekształca się, pozostając wciąż tym samym systemem – systemem, w którym dominuje pieniądz kosztem człowieka. Wchłania sukcesywnie wszelkie ruchy protestu i wykorzystuje je, jako slogany wyborcze, mamiąc ludzi lepszym jutrem. Ale tak naprawdę nie likwiduje problemu, jakim jest NADMIERNA KONCENTRACJA PIENIĘDZY. Zamiast tego problem ten potęguje –coraz bardziej.
Dlatego bez zjednoczenia się na jednym celu – na decentralizacji pieniądza, na jego redystrybucji i na podejmowani decyzji gospodarczych na poziomie lokalnym – jakikolwiek opór nie ma głębszego sensu. Wygrać można co najwyżej kilka „bitew”. Jeśli zatem walczysz o jakąś ideę – miej świadomość tego, że za nią kryje się coś więcej, i że Twoja walka i Twój sprzeciw powinny sięgać głębiej.

4.    Edukować siebie i ludzi dookoła, aby być w pełni świadomym tego, z czym tak naprawdę trzeba się zmierzyć. Jeśli pojmiesz konieczność stawienia oporu obecnej dyktaturze pieniądza, podziel się tym ze znajomymi. Przedstaw im argumenty, które Tobie pomogły zrozumieć, o co tak naprawdę trzeba walczyć. Stopniowo dzięki temu coraz więcej ludzi zacznie rozumieć ideę uregulowania prawnego ludzkiej chciwości.
Sięgnij po narzędzia, które wzmocnią w Tobie poczucie bliskości z innymi ludźmi i tym samym uświadomią Tobie ogrom zmian, jakie przed nami stoją. Po takie uniwersalne praktyki jak joga czy medytacja może sięgnąć każdy bez względu na wiek, płeć, wykształcenie czy wyznanie. Pozwalają one wzmacniać charakter, lepiej radzić sobie ze stresem oraz wzmacniają koncentrację. Jednocześnie przekształcają one człowieka czyniąc go bardziej otwartym i empatycznym. Tacy ludzie – moralni liderzy – powinni zastąpić zakłamane polityczne “elity.” Bez moralnego przywództwa nie ma szans na lepsze jutro.

5.    Poszukaj alternatywy! Po co naprawiać w nieskończoność coś, co przegniło? Komunizm upadł, gdyż był sprzeczny z ludzką psychologią. Każdy z nas pragnie być wyróżniany za to, co robi. I każdy z nas pragnie kreować własne otoczenie i własną prywatność. Obecnie dominujący system trzęsie się w posadach. „Elity” – często całkowicie anonimowe – będą robić wszystko, aby utrzymać swoje wpływy na gospodarkę światową. Pytanie – jakiego świata pragniemy? Obecnie kreowany świat to świat zniewolenia, wojen i głodu. Świat podzielonych ludzi, którzy nawzajem się obwiniają i nienawidzą. A przecież przy racjonalnej dystrybucji wszystkich zasobów planety i przy racjonalnym wykorzystaniu dokonań ludzkiego umysłu 99% ludzi mogłoby żyć na godnym poziomie. Dzisiaj 1% ludzi żyje w luksusie, a większa część majątku, jaki ludzkość generuje, przetacza się na spekulacjach lub czeka bezpiecznie na kontach w rajach podatkowych, zamiast tworzyć miejsca pracy i infrastrukturę niezbędną dla zrównoważonego rozwoju ludzkiego społeczeństwa. Można w to nie uwierzyć. Można nie uwierzyć, że może być lepiej. Wojny były od zawsze! Wyzysk był od zawsze! Ale czy ludzką naturą jest poddawać się bez walki? Bez stawienia oporu? Bez wyjścia na ulicę i zażądania swoich praw? Gdyby nie to, nadal można by było nas – niewolników – bezkarnie zabijać bez podania przyczyny.

6.    Alternatywne propozycje istnieją! Jedną z nich jest Demokracja Ekonomiczna PROUT (od Progressive Utilization Theory). To model gospodarczy, którego celem jest przekształcić pozorną demokrację polityczną w demokrację gospodarczą. Kilka założeń modelu PROUT, które oznaczają koniec dyktatury pieniądza:
- Obowiązkiem Państwa jest zapewnić WSZYSTKIM obywatelom płace na poziomie pozwalającym zaspokoić pięć podstawowych potrzeb: wyżywienia, opieki medycznej, odzieży, edukacji i mieszkania.
- Społeczeństwo powinno ustalić maksymalny pułap zarobków. Ustalenie maksimum i minimum jest dla zdrowia społeczeństwa czymś niezbędnym i jest wymiernym sposobem walczenia z rozwarstwieniem oraz racjonalnej dystrybucji ograniczonych zasobów materialnych, jakimi w danym momencie dysponujemy. Model PROUT nie wyznacza tych limitów. Powinny one zostać ustalone i zaakceptowane przez społeczeństwo. PROUT postuluje zrównoważenie wolności jednostki i społeczeństwa. Kapitalizm w tym aspekcie promuje jednostkę a komunizm społeczność.
- Różnica pomiędzy maksimum i minimum to przestrzeń na polepszanie jakości życia poprzez wykształcenie, zaangażowanie się w pracę, służenie społeczeństwu etc.
- Gospodarka trój-warstwowa: drobne prywatne przedsiębiorstwa, średnie przedsiębiorstwa zarządzane kooperatywnie i strategiczny dla gospodarki przemysł zarządzany przez lokalne władze jako infrastruktura (woda, gaz, energia, etc.) mająca stymulować pozostałe dwa sektory.
- Lokalna produkcja na lokalny rynek. Koniec z koniecznością konkurowania z ponadnarodowymi molochami, które produkują z najtańszych surowców (kosztem środowiska) i za najtańszą płacę (kosztem zwiększenia lokalnego bezrobocia i wyzysku). PROUT zaleca wyłącznie wymianę barterową produktów, których nie jesteśmy w stanie wyprodukować sami. Oznacza to koniec spekulacji walutowych, na których ktoś zarabia miliony kosztem wyrzeczeń wielu tysięcy rodzin.

PROUT to jedna z wielu propozycji. Ale nie jest to propozycja łatania starego ładu. To coś zupełnie innego i kompletnego, o całkowicie odmiennym systemie wartości wywodzącym się (w przeciwieństwie do materialistycznego komunizmu i kapitalizmu) z duchowych praktyk Jogi i bazującego na uniwersalnym kodeksie moralnym.

Komentarzy (4)

Kryzys sprzyja poszukiwaniu alternatyw

Tags: , , , ,

Kryzys sprzyja poszukiwaniu alternatyw

Wpisany dnia 21 December 2011 przez admin

Jakiś czas temu powstał tekst o modelu PROUT, który miał ukazać się na łamach Zielonych Wiadomości. I ukazał się – jako wywiad. Link do wersji z Zielonych Wiadomości jest TUTAJ. Poniżej odrobinę rozszerzona wersja…

Zielone Wiadomości: Jesteś zaangażowany w propagowanie koncepcji PROUT. Co oznacza ta nazwa?

Łukasz Warcholik: PROUT to skrót od angielskich słów „Progressive Utilization Theory”, czyli Teoria Postępowego Użytkowania. To koncepcja ekonomiczna sformułowana w 1959 r. przez indyjskiego filozofa P.R.Sarkara. W jednym z wykładów powiedział on: „Skoro całe dobro wszechświata jest wspólnym dziedzictwem wszystkich żywych istot, jak można usprawiedliwić system, w którym niektórzy opływają w luksusy, podczas gdy inni, pozbawieni podstawowego pożywienia, więdną i umierają z głodu?”.

ZW: Pewnie nie można, ale czy jest jakaś alternatywa?

ŁW: PROUT jest propozycją złotego środka między interwencją państwa a gospodarką rynkową. Chodzi o to, żeby postawić w centrum człowieka i jego potrzeby.

ZW: To kapitalizm nie zaspokaja potrzeb człowieka?

ŁW: Należałoby zacząć od zdefiniowania potrzeb człowieka. Podstawą kapitalizmu jest materializm i także potrzeby ludzkie są w tym systemie postrzegane głównie przez pryzmat materii. A pełne ich zaspokojenie to luksus nielicznej części ludzkiej populacji. PROUT aspiruje do rozwijania wyższych potencjałów wszystkich ludzi i taki też był cel jego stworzenia. Człowiek nie jest w stanie myśleć o rozwijaniu w sobie miłości, empatii, poczucia piękna, jeśli on i jego dzieci umierają z głodu lub jeśli dookoła toczy się wojna.

Celem gospodarki jest zrównoważone zaspokajanie potrzeb całego społeczeństwa i wszystkich jednostek. Kapitalizm nie jest w stanie sprostać temu zadaniu, ponieważ opiera się na egoizmie, chciwości. Ma wiele cech pozytywnych, ale nie jest w stanie zachować ekologicznej równowagi planety, służyć lokalnym społecznościom ani zapewnić wszystkim odpowiedniego stopnia dobrobytu. Dlatego niezbędny jest nowy system…

ZW: Może wystarczyłoby trochę naprawić to, co jest?

ŁW: Przecież ten system się wali! Z punktu widzenia PROUT kapitalizm to model społeczno-gospodarczy, w którym dominuje klasa ludzi akumulujących kapitał. To się po prostu nie sprawdza. Nieuregulowana chciwość ludzka powoduje kryzysy i zniszczenia, które przeważają nad potencjalnymi korzyściami, jakie przedsiębiorczość jednostki mogłaby przynieść społeczności.

ZW: Dlaczego w takim razie nie komunizm?

ŁW: Komunizm upadł, bo był niezgodny z psychologicznymi potrzebami człowieka i przyjmował nierealistyczne założenia o całkowitej równości. A przecież każdy ma inne potrzeby i każdy inaczej angażuje się w pracę dla dobra społeczeństwa. Czas poszukać alternatyw, które zainspirują nas do rozwiązań korzystnych dla całej ludzkości, a nie tylko jednej grupy.

ZW: Jak mogłyby wyglądać te rozwiązania?

ŁW: Potrzebny jest nam system, który zakłada racjonalne wykorzystywanie zasobów planety i potencjału wszystkich ludzi, a nie taki, który tłamsi ogromną część ludzkości, spychając ją do rangi niewolników. Chodzi o system nastawiony na potrzeby ludzi, a nie na zyski korporacji. Dlatego musi być oparty na spółdzielczości, na ochronie lokalnych rynków i na moralnym przywództwie. Tylko taki system zagwarantuje wszystkim ludziom płacę pozwalającą na zaspokojenie ich podstawowych potrzeb: wyżywienia, ubrania, edukacji, opieki zdrowotnej i mieszkania. Jest to zresztą jeden z podstawowych postulatów PROUTu – obowiązkiem władz jest konstytucyjne zagwarantowanie obywatelom państwa zaspokojenia tych pięciu podstawowych potrzeb. I nie powinno się to odbywać poprzez wypłacanie zasiłków, ale poprzez zagwarantowanie płacy minimalnej, która zapewni ludziom odpowiednio wysoką wartość nabywczą pieniądza.

Wiąże się to jednocześnie z ograniczeniem gromadzenia majątku przez jednostki. Kolejny ważny postulat modelu PROUT to wyznaczenie maksymalnego pułapu dochodów. PROUT nie mówi jednak o wielkości tych pułapów – minimum i maksimum. To społeczeństwo powinno je wyznaczyć i zaakceptować, tym samym rozpoczynając proces redystrybucji pieniądza i zmniejszania rozwarstwienia ekonomicznego.

PROUT nie uznaje absolutnej równości, zatem pewne rozwarstwienie powinno istnieć, chociażby po to, aby docenić czyjąś edukację czy większy wkład pracy lub jej większą dla społeczeństwa wartość. Ale nie kosztem głodujących sąsiadów. PROUT stara się zatem zrównoważyć potrzeby społeczeństwa i jednostki. Kapitalizm w tej kwestii promuje jednostkę a komunizm kolektyw.

ZW: Czyli mamy tu wymiar gospodarczy i polityczny. W gospodarce chodzi o…

ŁW: …produkcję nastawioną na zaspokajanie ludzkich potrzeb, a nie ich kreowanie. Główną formą przedsiębiorstwa powinny być spółdzielnie. Prywatne firmy powinny działać w segmencie drobnej produkcji czy usług. Natomiast przemysł kluczowy dla całej gospodarki powinien być zarządzany przez władze lokalne w formie infrastruktury i jej zadaniem jest stymulowanie pozostałych dwóch sektorów: spółdzielczego i prywatnego na zasadzie „zero zysków, zero strat.” Przykłady takich strategicznych gałęzi przemysłu to np. dystrybucja wody, energii, czy przemysł wydobywczy. Planowanie gospodarcze powinno odbywać się w jak największym stopniu na szczeblu lokalnym. Nie można pozwalać na wysysanie kapitału z gospodarki lokalnej. Trzeba wprowadzić zrównoważoną dystrybucję zasobów naturalnych.

Model PROUT skupia się na samowystarczalności regionów i państw. Lokalna produkcja na lokalny rynek oznacza więcej miejsc pracy, zdrowsze produkty, zdrowszą konkurencję. Oznacza to również koniec spekulacji walutowych – dopuszcza się jedynie wymianę barterową produktów, których dany region nie jest sam w stanie wyprodukować – czyli nie posiada odpowiedniego do tego potencjału – np. w Polsce nie wyhodujemy owoców mango. Ale już zabawki spokojnie możemy wyprodukować.

Dzisiaj lokalne drobne i średnie przedsiębiorstwa nie są w stanie konkurować z ponadnarodowymi korporacjami, które uzyskują najniższe ceny surowców i pracy kosztem ogromnej degradacji środowiska i cierpienia ludzi, których wyzyskują. Do tego dochodzą koszta ekologiczne transportu etc.

ZW: A nie obawiasz się, że koncentracja na zaspokajaniu ludzkich potrzeb może oznaczać większą eksploatację przyrody?

ŁW: PROUT wiąże się blisko z neohumanizmem, czyli światopoglądem, który rozszerza etykę humanistyczną na świat roślin i zwierząt. Ludzie nie są nikim lepszym ani gorszym od innych żywych stworzeń – są częścią świata ożywionego i są od niego zależni. Każdy z nas posiada ogromny potencjał fizyczny, mentalny i duchowy. Naszym zadaniem, jako jednostek i społeczeństwa jest dążenie do pełnego wykorzystania potencjału wszystkich ludzi. Jednym z aspektów tego potencjału jest działanie dla dobra społeczeństwa. Człowiek ma nie tylko potrzeby materialne, jest zdolny pielęgnować również takie wartości, jak spokój wewnętrzny, miłość, współczucie, samoświadomość i poczucie jedności. Pozwoli to ograniczyć dążenie ludzi do kumulowania majątku i rozszerzyć uczucie braterstwa na świat zwierząt i roślin.

Poza tym PROUT postuluje zakaz inwestowania w dany rejon, jeśli się w nim nie osiedlimy. Trudniej jest niszczyć region, w którym mieszkamy my i nasze dzieci.

ZW: Mówiłeś o moralnym przywództwie. Uważasz, że moralne przywództwo jest możliwe do pogodzenia z demokracją?

ŁW: To teraz mamy demokrację? (śmiech) Mówienie o demokracji w czasach, kiedy spekulanci i agencje ratingowe mogą decydować o losach państw, to czysta farsa. System polityczny zapewnia dziś korzyści przede wszystkim wąskiej grupie ludzi i korporacji, zdolnych wpływać na decyzje rządów większości państw świata. O prawdziwej demokracji możemy mówić jedynie wówczas, gdy gospodarka i pieniądz kontrolowane są lokalnie. Dlatego tak ważna jest maksymalna decentralizacja gospodarki, która umożliwi wprowadzenie demokracji ekonomicznej. Do tego niezbędne jest wykształcone społeczeństwo. Takie społeczeństwo wybierze przywódców o uniwersalistycznych poglądach i wysokim standardzie moralnym.

ZW: A jeśli ludzie wybiorą po prostu to, co zawsze? Niektórzy wolą „znane zło”, boją się ryzykownych eksperymentów…

ŁW: Mamy kryzys, a kryzys sprzyja poszukiwaniu alternatyw. Takie alternatywy powstają na naszych oczach, np. Zielony Nowy Ład albo właśnie PROUT.

W przedmowie do książki Po kapitalizmie. Wizja nowego świata według teorii PROUT, autorstwa Dady Maheshvaranandy, dyrektora wenezuelskiego Instytutu Badań nad PROUT, Noam Chomsky napisał: „Doniosłą rolę w tym momencie historii odgrywają wizje alternatywne. Spółdzielczy model demokracji gospodarczej, który prezentuje teoria PROUT, oparty na fundamentalnych wartościach ludzkich i współużytkowaniu zasobów planety w sposób zapewniający powszechne korzyści, zasługuje tutaj na poważne potraktowanie”.

ZW: To śmiała teoria, ale czy ma jakiekolwiek szanse na realizację?

ŁW: PROUT nie jest wyłącznie teorią. Mimo że nigdzie nie wprowadzono tego modelu na skalę ogólnokrajową, w wielu miejscach na świecie ludzie próbują oddolnie wdrażać zasady tego systemu w skali lokalnej. Dotyczy to m.in. takich krajów, jak Australia, Brazylia, Wenezuela, Indie, USA, Haiti, Filipiny…

ZW: A co konkretnie robią ci ludzie?

ŁW: Fundamentalne zasady PROUTu to konkretne wytyczne pokazujące, w jaki sposób stworzyć samowystarczalny region czy kraj ze zdecentralizowanym zarządzaniem kapitałem, z lokalnymi decyzjami gospodarczymi, z polityką i gospodarką ukierunkowaną na potrzeby człowieka i społeczności, a nie na interesy korporacyjne. Bo PROUT to i spółdzielczość, i permakultura, i ekowioski, i maksymalna decentralizacja kapitału sprowadzająca się docelowo do zmniejszenia transportu, i alternatywne źródła energii, i przestawienie produkcji na lokalne potrzeby społeczeństwa. A także wszelkie inicjatywy poszerzające edukację społeczną, ekologiczną i gospodarczą.

ZW: Mimo wszystko brzmi to jak utopia…

ŁW: Nawet jeśli tak jest, to jest to „utopia realistyczna”, już dziś wcielana w życie w różnorodnych formach i pod różnymi nazwami przez miliony ludzi i społeczności na całym świecie. Jest to proces przemiany świadomości ludzkiej, i nikt nie mówi, że zmiany nastąpią w ciągu chwili. Jednakże warto zastanowić się, dokąd zmierzamy. Czy do świata bez wojen i głodu, w którym wszyscy mogą liczyć na godne życie, czy też do dyktatury pieniądza, która nas zniewala i pozwala żyć 1% ludzi kosztem 99%? Korporacje mają swoją odpowiedź. Ja na zakończenie zacytuję odpowiedź twórcy modelu PROUT, P. R. Sarkara:

“Tak, jak na wszystkie pozostałe problemy, również na problemy gospodarki jest tylko jedno rozwiązanie: szczera miłość do ludzkości. To miłość pomoże ludzkości zdecydować, co robić a czego nie. Do tego nie jest potrzebne studiowanie grubych ksiąg. Nie jest też konieczne poleganie na tych, którzy bawią się fortunami milczącego społeczeństwa. Wystarczy jedynie spojrzeć na ludzkość z prawdziwą sympatią.”

Komentarzy (0)