Kryzys sprzyja poszukiwaniu alternatyw

Wpisany dnia 21 December 2011 przez admin

Jakiś czas temu powstał tekst o modelu PROUT, który miał ukazać się na łamach Zielonych Wiadomości. I ukazał się – jako wywiad. Link do wersji z Zielonych Wiadomości jest TUTAJ. Poniżej odrobinę rozszerzona wersja…

Zielone Wiadomości: Jesteś zaangażowany w propagowanie koncepcji PROUT. Co oznacza ta nazwa?

Łukasz Warcholik: PROUT to skrót od angielskich słów „Progressive Utilization Theory”, czyli Teoria Postępowego Użytkowania. To koncepcja ekonomiczna sformułowana w 1959 r. przez indyjskiego filozofa P.R.Sarkara. W jednym z wykładów powiedział on: „Skoro całe dobro wszechświata jest wspólnym dziedzictwem wszystkich żywych istot, jak można usprawiedliwić system, w którym niektórzy opływają w luksusy, podczas gdy inni, pozbawieni podstawowego pożywienia, więdną i umierają z głodu?”.

ZW: Pewnie nie można, ale czy jest jakaś alternatywa?

ŁW: PROUT jest propozycją złotego środka między interwencją państwa a gospodarką rynkową. Chodzi o to, żeby postawić w centrum człowieka i jego potrzeby.

ZW: To kapitalizm nie zaspokaja potrzeb człowieka?

ŁW: Należałoby zacząć od zdefiniowania potrzeb człowieka. Podstawą kapitalizmu jest materializm i także potrzeby ludzkie są w tym systemie postrzegane głównie przez pryzmat materii. A pełne ich zaspokojenie to luksus nielicznej części ludzkiej populacji. PROUT aspiruje do rozwijania wyższych potencjałów wszystkich ludzi i taki też był cel jego stworzenia. Człowiek nie jest w stanie myśleć o rozwijaniu w sobie miłości, empatii, poczucia piękna, jeśli on i jego dzieci umierają z głodu lub jeśli dookoła toczy się wojna.

Celem gospodarki jest zrównoważone zaspokajanie potrzeb całego społeczeństwa i wszystkich jednostek. Kapitalizm nie jest w stanie sprostać temu zadaniu, ponieważ opiera się na egoizmie, chciwości. Ma wiele cech pozytywnych, ale nie jest w stanie zachować ekologicznej równowagi planety, służyć lokalnym społecznościom ani zapewnić wszystkim odpowiedniego stopnia dobrobytu. Dlatego niezbędny jest nowy system…

ZW: Może wystarczyłoby trochę naprawić to, co jest?

ŁW: Przecież ten system się wali! Z punktu widzenia PROUT kapitalizm to model społeczno-gospodarczy, w którym dominuje klasa ludzi akumulujących kapitał. To się po prostu nie sprawdza. Nieuregulowana chciwość ludzka powoduje kryzysy i zniszczenia, które przeważają nad potencjalnymi korzyściami, jakie przedsiębiorczość jednostki mogłaby przynieść społeczności.

ZW: Dlaczego w takim razie nie komunizm?

ŁW: Komunizm upadł, bo był niezgodny z psychologicznymi potrzebami człowieka i przyjmował nierealistyczne założenia o całkowitej równości. A przecież każdy ma inne potrzeby i każdy inaczej angażuje się w pracę dla dobra społeczeństwa. Czas poszukać alternatyw, które zainspirują nas do rozwiązań korzystnych dla całej ludzkości, a nie tylko jednej grupy.

ZW: Jak mogłyby wyglądać te rozwiązania?

ŁW: Potrzebny jest nam system, który zakłada racjonalne wykorzystywanie zasobów planety i potencjału wszystkich ludzi, a nie taki, który tłamsi ogromną część ludzkości, spychając ją do rangi niewolników. Chodzi o system nastawiony na potrzeby ludzi, a nie na zyski korporacji. Dlatego musi być oparty na spółdzielczości, na ochronie lokalnych rynków i na moralnym przywództwie. Tylko taki system zagwarantuje wszystkim ludziom płacę pozwalającą na zaspokojenie ich podstawowych potrzeb: wyżywienia, ubrania, edukacji, opieki zdrowotnej i mieszkania. Jest to zresztą jeden z podstawowych postulatów PROUTu – obowiązkiem władz jest konstytucyjne zagwarantowanie obywatelom państwa zaspokojenia tych pięciu podstawowych potrzeb. I nie powinno się to odbywać poprzez wypłacanie zasiłków, ale poprzez zagwarantowanie płacy minimalnej, która zapewni ludziom odpowiednio wysoką wartość nabywczą pieniądza.

Wiąże się to jednocześnie z ograniczeniem gromadzenia majątku przez jednostki. Kolejny ważny postulat modelu PROUT to wyznaczenie maksymalnego pułapu dochodów. PROUT nie mówi jednak o wielkości tych pułapów – minimum i maksimum. To społeczeństwo powinno je wyznaczyć i zaakceptować, tym samym rozpoczynając proces redystrybucji pieniądza i zmniejszania rozwarstwienia ekonomicznego.

PROUT nie uznaje absolutnej równości, zatem pewne rozwarstwienie powinno istnieć, chociażby po to, aby docenić czyjąś edukację czy większy wkład pracy lub jej większą dla społeczeństwa wartość. Ale nie kosztem głodujących sąsiadów. PROUT stara się zatem zrównoważyć potrzeby społeczeństwa i jednostki. Kapitalizm w tej kwestii promuje jednostkę a komunizm kolektyw.

ZW: Czyli mamy tu wymiar gospodarczy i polityczny. W gospodarce chodzi o…

ŁW: …produkcję nastawioną na zaspokajanie ludzkich potrzeb, a nie ich kreowanie. Główną formą przedsiębiorstwa powinny być spółdzielnie. Prywatne firmy powinny działać w segmencie drobnej produkcji czy usług. Natomiast przemysł kluczowy dla całej gospodarki powinien być zarządzany przez władze lokalne w formie infrastruktury i jej zadaniem jest stymulowanie pozostałych dwóch sektorów: spółdzielczego i prywatnego na zasadzie „zero zysków, zero strat.” Przykłady takich strategicznych gałęzi przemysłu to np. dystrybucja wody, energii, czy przemysł wydobywczy. Planowanie gospodarcze powinno odbywać się w jak największym stopniu na szczeblu lokalnym. Nie można pozwalać na wysysanie kapitału z gospodarki lokalnej. Trzeba wprowadzić zrównoważoną dystrybucję zasobów naturalnych.

Model PROUT skupia się na samowystarczalności regionów i państw. Lokalna produkcja na lokalny rynek oznacza więcej miejsc pracy, zdrowsze produkty, zdrowszą konkurencję. Oznacza to również koniec spekulacji walutowych – dopuszcza się jedynie wymianę barterową produktów, których dany region nie jest sam w stanie wyprodukować – czyli nie posiada odpowiedniego do tego potencjału – np. w Polsce nie wyhodujemy owoców mango. Ale już zabawki spokojnie możemy wyprodukować.

Dzisiaj lokalne drobne i średnie przedsiębiorstwa nie są w stanie konkurować z ponadnarodowymi korporacjami, które uzyskują najniższe ceny surowców i pracy kosztem ogromnej degradacji środowiska i cierpienia ludzi, których wyzyskują. Do tego dochodzą koszta ekologiczne transportu etc.

ZW: A nie obawiasz się, że koncentracja na zaspokajaniu ludzkich potrzeb może oznaczać większą eksploatację przyrody?

ŁW: PROUT wiąże się blisko z neohumanizmem, czyli światopoglądem, który rozszerza etykę humanistyczną na świat roślin i zwierząt. Ludzie nie są nikim lepszym ani gorszym od innych żywych stworzeń – są częścią świata ożywionego i są od niego zależni. Każdy z nas posiada ogromny potencjał fizyczny, mentalny i duchowy. Naszym zadaniem, jako jednostek i społeczeństwa jest dążenie do pełnego wykorzystania potencjału wszystkich ludzi. Jednym z aspektów tego potencjału jest działanie dla dobra społeczeństwa. Człowiek ma nie tylko potrzeby materialne, jest zdolny pielęgnować również takie wartości, jak spokój wewnętrzny, miłość, współczucie, samoświadomość i poczucie jedności. Pozwoli to ograniczyć dążenie ludzi do kumulowania majątku i rozszerzyć uczucie braterstwa na świat zwierząt i roślin.

Poza tym PROUT postuluje zakaz inwestowania w dany rejon, jeśli się w nim nie osiedlimy. Trudniej jest niszczyć region, w którym mieszkamy my i nasze dzieci.

ZW: Mówiłeś o moralnym przywództwie. Uważasz, że moralne przywództwo jest możliwe do pogodzenia z demokracją?

ŁW: To teraz mamy demokrację? (śmiech) Mówienie o demokracji w czasach, kiedy spekulanci i agencje ratingowe mogą decydować o losach państw, to czysta farsa. System polityczny zapewnia dziś korzyści przede wszystkim wąskiej grupie ludzi i korporacji, zdolnych wpływać na decyzje rządów większości państw świata. O prawdziwej demokracji możemy mówić jedynie wówczas, gdy gospodarka i pieniądz kontrolowane są lokalnie. Dlatego tak ważna jest maksymalna decentralizacja gospodarki, która umożliwi wprowadzenie demokracji ekonomicznej. Do tego niezbędne jest wykształcone społeczeństwo. Takie społeczeństwo wybierze przywódców o uniwersalistycznych poglądach i wysokim standardzie moralnym.

ZW: A jeśli ludzie wybiorą po prostu to, co zawsze? Niektórzy wolą „znane zło”, boją się ryzykownych eksperymentów…

ŁW: Mamy kryzys, a kryzys sprzyja poszukiwaniu alternatyw. Takie alternatywy powstają na naszych oczach, np. Zielony Nowy Ład albo właśnie PROUT.

W przedmowie do książki Po kapitalizmie. Wizja nowego świata według teorii PROUT, autorstwa Dady Maheshvaranandy, dyrektora wenezuelskiego Instytutu Badań nad PROUT, Noam Chomsky napisał: „Doniosłą rolę w tym momencie historii odgrywają wizje alternatywne. Spółdzielczy model demokracji gospodarczej, który prezentuje teoria PROUT, oparty na fundamentalnych wartościach ludzkich i współużytkowaniu zasobów planety w sposób zapewniający powszechne korzyści, zasługuje tutaj na poważne potraktowanie”.

ZW: To śmiała teoria, ale czy ma jakiekolwiek szanse na realizację?

ŁW: PROUT nie jest wyłącznie teorią. Mimo że nigdzie nie wprowadzono tego modelu na skalę ogólnokrajową, w wielu miejscach na świecie ludzie próbują oddolnie wdrażać zasady tego systemu w skali lokalnej. Dotyczy to m.in. takich krajów, jak Australia, Brazylia, Wenezuela, Indie, USA, Haiti, Filipiny…

ZW: A co konkretnie robią ci ludzie?

ŁW: Fundamentalne zasady PROUTu to konkretne wytyczne pokazujące, w jaki sposób stworzyć samowystarczalny region czy kraj ze zdecentralizowanym zarządzaniem kapitałem, z lokalnymi decyzjami gospodarczymi, z polityką i gospodarką ukierunkowaną na potrzeby człowieka i społeczności, a nie na interesy korporacyjne. Bo PROUT to i spółdzielczość, i permakultura, i ekowioski, i maksymalna decentralizacja kapitału sprowadzająca się docelowo do zmniejszenia transportu, i alternatywne źródła energii, i przestawienie produkcji na lokalne potrzeby społeczeństwa. A także wszelkie inicjatywy poszerzające edukację społeczną, ekologiczną i gospodarczą.

ZW: Mimo wszystko brzmi to jak utopia…

ŁW: Nawet jeśli tak jest, to jest to „utopia realistyczna”, już dziś wcielana w życie w różnorodnych formach i pod różnymi nazwami przez miliony ludzi i społeczności na całym świecie. Jest to proces przemiany świadomości ludzkiej, i nikt nie mówi, że zmiany nastąpią w ciągu chwili. Jednakże warto zastanowić się, dokąd zmierzamy. Czy do świata bez wojen i głodu, w którym wszyscy mogą liczyć na godne życie, czy też do dyktatury pieniądza, która nas zniewala i pozwala żyć 1% ludzi kosztem 99%? Korporacje mają swoją odpowiedź. Ja na zakończenie zacytuję odpowiedź twórcy modelu PROUT, P. R. Sarkara:

“Tak, jak na wszystkie pozostałe problemy, również na problemy gospodarki jest tylko jedno rozwiązanie: szczera miłość do ludzkości. To miłość pomoże ludzkości zdecydować, co robić a czego nie. Do tego nie jest potrzebne studiowanie grubych ksiąg. Nie jest też konieczne poleganie na tych, którzy bawią się fortunami milczącego społeczeństwa. Wystarczy jedynie spojrzeć na ludzkość z prawdziwą sympatią.”


Napisz odpowiedź